Upadam...
Upadam w otchłań nicości..
Wołam ludzie"Pomóżcie mi,pomóżcie mi sie podnieść"
Jednak z ust ludzi nie słychać odpowiedzi
Mimo tłumu nikt mi nie pomaga
Jestem niewidoma?Niezauważalna?
Dlaczego ludzie wobec mnie są obojętni?Dlaczego?Dlaczego?
W otchłani tej nikogo po za mną nie ma
Co się ze mną dzieje nikogo nie obchodzi?
Więc żegnaj, mój świecie
Zostawiam tutaj pustkę po pustce
I tych kilka łez na kartce..
Jestem samotna,samotna w otchłani rozpaczy
Choć nikim byłam i nikim będę
-Swe imie miałam
Lecz sił mi nie starcza na ostatnie zdanie

eM.